wtorek, 6 stycznia 2015

Noble Health - get slim daytime



Przez dwa tygodnie testowałam suplement diety GET SLIM DAYTIME, który utrzymuje prawidłowy poziom glukozy we krwi,
dodaje energii i pomaga kontrolować masę ciała. Czas na opinię.

Co zawiera?

Ekstrakt z zielonej kawy oraz ekstrakt z guarany, a dokładnie kofeina w nich zawarta, wpływa na poczucie przypływu energii, zwiększa czujność oraz sprzyja koncentracji.
Ekstrakt z zielonej herbaty z EGCG pomaga zwiększyć metabolizm oraz stymuluje spalanie tłuszczu.
Chrom przyczynia się do utrzymania właściwego poziomu glukozy we krwi oraz wspomaga prawidłowy metabolizm makroskładników odżywczych.
Ekstrakt z guarany zwiększa tempo przemiany materii, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej oraz niweluje uczucie głodu.
Zawiera naturalny wyciąg z żeń szenia.
Zawiera taurynę i L-tyrozynę.

Co jest dla mnie najważniejsze w takich produktach oprócz działania? Smak!
Bardzo nie lubię zmuszać się do picia czegoś co mi nie smakuje. Na szczęście w tym produkcie nie miałam
z tym najmniejszego problemu. Proszek szybko się rozpuszcza, a napój po przyrządzeniu jest pyszny -
słodki i bardzo orzeźwiający. Możemy go pić zarówno na gorąco, jak i na zimno. Ja wybrałam drugą opcję,
na gorąco napój mniej mi smakował.
Zawsze piłam go po pierwszym treningu, ponieważ niesamowicie orzeźwiał, gasił pragnienie i dawał energię na kolejne
ćwiczenia.

W opakowaniu znajdziemy 30 saszetek, które wystarczą na 15 dni.
Według zaleceń producenta powinniśmy stosować go 2 razy dziennie: 1 raz o godzinie 11 i drugi o godzinie 15
i w ten sposób go stosowałam.
2 tygodnie to trochę mało żeby zauważyć jakieś WIELKIE efekty, ale różnica jest zauważalna.
Po pierwsze po stosowaniu preparatu naprawdę odczuwałam przypływ energii, który bardzo przydawał się przy
ćwiczeniach.
Po drugie po wypiciu preparatu odczuwałam mniejsze łaknienie.
Jedyny minus, który DLA MNIE jest małą przeszkodą to cena - niestety dla mnie kosztuje ciut za dużo
bym stosowała go stale. Jedno opakowanie kosztuje 45,99zł, a więc miesięczna kuracja wyniesie nas 92zł.
Oczywiście nic nie zrobi się samo, ale przy połączeniu diety, ćwiczeń i Noble Health Get Slim Daytime
efekty będą naprawde zadawalające!



czwartek, 21 sierpnia 2014

Program Nowości Rossmann - nowości październikowe

Przedstawiam kolejne pudełko nowości - tym razem na październik



- przyspieszacz wysychania lakieru Cztery Pory Roku
- odżywka do paznokci Bielenda
- lakier Sally Hansen (top coat)
 - tusz Rimmel Scandaleyes by Kate (na zdjęciu schował się za wazeliną)
 - perełki do kąpieli Kneipp( nie ma ich na zdjęciu, bo zostały zużyte :) )
 - antyperspirant w suchym kremie Garnier
- pasta wybielająca Signal
- wazelina do ust arbuzowa Bielenda
 - antyperspirant Rexona męski (również nie ma na zdjęciu, powędrował od razu do narzeczonego)
 - lakier do włosów Nivea Diamond Volume
- świeca zapachowa Air Wick - Fuksja i słodkie kwiaty 
- woda perfumowana Mel merio  It's Blossom Time

środa, 20 sierpnia 2014

Program nowości Rossmann- recenzje sierpniowego pudełka i co znalazło się we wrześniowym

Ostatnio pokazywałam wam pudełko z Programu Nowości Rossmanna, które pojawiły się na półkach w sierpniu. Dziś wracam z troche spóźnionymi, krótkimi recenzjami kilku z tych kosmetyków :)

Zaczynamy :)

Rimmel, Wonderfull, tusz do rzęs, czarny
Szczoteczka jest silikonowa, czyli taka którą w tuszach lubię najbardziej i nabiera idealną ilość tuszu.
Dokładnie rozczesuje rzęsy i co dla mnie bardzo ważne - nie pozostawia na nich ani jednej grudki.
Tusz bardzo ładnie wydłuża rzęsy, lekko je pogrubiając i dając ładny, naturalny efekt.
Nie osypuje się w ciągu dnia i dobrze się zmywa.
Nie spodoba się osobom lubiącym bardzo podkreślone rzęsy, nie ma tu efektu "wow".

Max Factor, Colour Corrector, CC Stick yellow korektor
Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, nie wchodzi w załamania i zmarszczki. Dla mnie jest trochę zbyt jasny, ale ładnie wtapia się w skórę i staje się prawie niewidoczny po nałożeniu podkładu. Kryje wszelkie cienie pod oczami i zbyt widoczne żyłki, których swoją drogą mam niestety bardzo dużo.
Daje również lekki efekt rozświetlenia dzięki czemu oczy nie wyglądają na zmęczone nawet po ciężkim dniu.
Niestety cena odstrasza - 51,99 za korektor do dla mnie zdecydowanie za dużo!


Lirene, żel pod prysznic, szampańska truskawka
Żel ma  słodki zapach, który przypomina mi truskawkowy sorbet.. Dobrze się pieni, oczyszcza skórę, konsytencja jest w sam raz - łatwo wydostaje się z opakowania, ale nie wylewa się z dłoni. Jedynym minusem jest dla mnie to, że zapach znika zaraz po prysznicu i nie utrzymuje się na skórze.

Wilkinson, Quattro, maszynka do depilacji
Te maszynki miałam już wcześniej i jestem z nich bardzo zadowolona.
Ma poręczny kształt, dobrze leży w dłoni. Ruchoma główka dopasowuje się do powierzchni skóry, gładko po niej sunie, nie podrażniając i minimalizując ryzyko zacięcia (jeszcze ani razu nie zacięłam się tą maszynką). 4 ostrza pozwalają usunąć włosy za jednym pociągnięciem. Nie widzę żadnych wad, maszynka gości w mojej łazience na stałe.


Playboy, Generation, woda toaletowa
Zapach jest lekki, słodki i zmysłowy. Pierwszoplanową rolę grają tu owoce: mocno przebija się wiśnia i mandarynka, by ewoluować w kwiatowy zapach jaśminu i fiołka. Jest trwały, delikatny i moim zdaniem idealny na lato. Nie sposób mu się oprzeć. Opakowanie ze słodką nakrętką w postai uszu króliczka przyciąga wzrok.


W międzyczasie odebrałam kolejny zestaw, tym razem z nowościami na wrzesień, a więc w Rossmannie pojawią się już niedługo.  Niestety nie zrobiłam zdjęć, więc wklejam tylko listę:

1. Original Source, Coconut, żel pod prysznic

2. Ziaja, Oczyszczanie liście manuka, tonik, zwężający pory

3. L'Oreal, Color Riche L'Ombre Pure, cień do powiek, 104 La vie en rose

4. Wellness&Beauty, olejek do ciała, mango i papaja

5. Laura, deserowy Balsam ochronny do ust, sztyft , mleczna czekolada

6. Rimmel, Lasting Finish podkład

7. Manhattan, Mega Lash, tusz do rzęs, czarny

8. Lovely, Top Jewels 1, brokatowy Top Coat

9. Mel Merio, It's Oriental Time, woda perfumowana dla kobiet


w pudełku znalazły się również produkty "niekosmetyczne":

Oshee, Vitamin Energy Formula, napój, Magnez
 Wedel, KarmelLove, czekolada karmelowa
Chrupak Piekarnia Galicyjska, chlebek, pieczywo chrupkie, orkisz + słonecznik
Bella, Perfecta, podpaski higieniczne, ultra, Maxi Blue


W następnym poście pokażę kolejne, październikowe pudełko ;)

środa, 25 czerwca 2014

Program Nowości Rossmann


Dzisiaj przyszłam się Wam pochwalić :)
Tydzień temu dostałam bardzo przyjemną wiadomość - dostałam się do Programu nowości Rossmanna.  Radość była tym większa, że już nie miałam ani cienia nadzieii na dostanie się - co prawda odmowy nie dostałam ale zgłoszenie wysłałam prawie rok temu. Więc jeśli też się zgłaszałyście, a nie zostałyście odrzucone, to pewnego dnia też możecie otrzymać taką niespodziewaną wiadomość ;)

Tego samego dnia dostałam kolejnego meila - z wiadomością, że można już wybierać zestawy, więc z trudem wybrałam swój (w każdym było coś co chciałam i coś co nie do końca mi pasowało, ale nie można mieć wszystkiego ;) )  i tak oto testuję go już od piątku.

A oto co było w moim zestawie:
(przepraszam za takie zdjęcie, ale aktualnie jestem zmuszona robić zdjęcia telefonem :( )


Playboy Generation- woda toaletowa
Lirene - żel pod prysznic Szampańska truskawka
Tołpa Vitality - krem-mus pod prysznic/do kąpieli
Rimmel Wonderfull mascara
Max Factor CC Color corector (pod oczy)
Willkinson Quatro for Women sensitive - jednorazówki (3szt)
Podpaski Alvays
Tampony Naturella
(w paczce były jeszcze 2 rzeczy spożywcze:  Jogurt dla dzieci  oraz Pan Blanco- chleb bezglutenowy - nie załapały się na zdjęcie)

Ogólnie jestem zadowolona ze swojego zestawu, ale następnym razem napewno spokojniej i dłużej poprzyglądam się zestawom, bo w tym miesiącu byłam zbyt podekscytowana i spieszyłam się z wyborem :)

Postaram się umieścić recenzje równie na blogu :)




wtorek, 6 maja 2014

Podkładowy ulubieniec - Lirene, Nature Matte

Dzisiaj o moim ulubieńcu wśród podkładów - Nature Matte firmy Lirene

Jak dotąd nie znalazłam żadnego lepszego i choć czasem zdradzam go z nowościami to zawsze wracam do niego z podkulonym ogonem!

 Przede wszystkim świetnie matuje, konsystencja jest ok, zapach jest przyjemny, dobrze się go nakłada, nie roluje się, nie znika w ekspresowym tempie. Cena jest bardzo niska jak za taką jakość.  (15zł/30ml, w promocji ok. 11)
Nie wiem jak z kryciem niedoskonałości bo nie mam ich dużo, ale moje czerwone policzki zakrywa dobrze, jedynie pod oczy muszę dawać grubszą warstwę lub korektor.

 Jeśli chodzi o długość matu to tu jest z nim różnie...nie wiem czy to jego wina czy mojej skóry(stawiam na to drugie) ale czasem świece się już po 3 godzinach a czasami przez cały dzień moja twarz jest idealnie matowa.

 Jedyne zastrzeżenie mam do numeracji i nazw kolorów, bo przez to na początku kupiłam numerek
12-naturalny(myślałam że jest najbardziej zbliżony do naturalnego, a okazało się że nie jest) który jednak okazał się nie do końca trafiony (moim zdaniem lekko wpada w pomarańcz). Na szczęście następnym razem bardziej przyjrzałam się odcieniom i znalazłam idealny dla mnie 14-karmel.
 Mogliby uporządkować numeracje od najjaśniejszego którym według mnie jest cappucino.

Polecam!

wtorek, 29 kwietnia 2014

Play It...

Nie wiem czy wiecie ale na stronie Streetcom trwa kampania balsamów Playboy w której mam przyjemność uczestniczyć :)

W paczce Ambasadorki którą jakiś czas temu otrzymałam znalazły się:

- 2 pełnowymiarowe balsamy do testowania dla mnie:  wersja Play It Sexy oraz VIP
- 40 próbek Play it Sexy dla znajomych
- ulotki
- przewodnik ambasadorki, aby nie pogubić się w kampanii ;)


Już teraz mogę powiedzieć że balsamy podbiły moje serce swoimi zapachami!
Napewno wrócę do was z recenzjami balsamów, gdy tylko lepiej się poznamy :)

Jeżeli też macie ochotę wypróbować balsamy Playboy - zapraszam na konkurs:


wtorek, 17 grudnia 2013

DOVE Split Ends Rescue, Szampon do włosów




Nowa linia do włosów z rozdwojonymi końcówkami Dove Split Ends Rescuez serii Damage Solutions zawiera innowacyjną technologię Active Sealing Serum, która odbudowuje włosy i widocznie redukuje rozdwojone końcówki. Zjawisko to jest wynikiem wykorzystania rewolucyjnego kompleksu, który zawiera 2 specjalnie dobrane składniki: naładowane ujemnie i dodatnio. Naładowane cząstki mogą przyłączać się zarówno do zniszczonej części włosa, jak i do siebie wzajemnie, dając efekt scalenia rozdwojonej końcówki. Active Sealing Serum działa spajając zniszczone końcówki podczas suszenia.
Szampon pielęgnuje włosy, nadając im zdrowy połysk.

Opakowanie:     

ładne, wygodne - jedyne zastrzeżenie to to że nie można postawić butelki "na głowie" gdy produkt się kończy.

Konsystencja:

jeśli znacie produkty Dove - to na ogół jest taka sama w większości produktów - gęsta.

Opinia:

+ nawet dobrze myje włosy,
 +  bardzo ładny zapach
 + włosy są po nim miękkie i  gładkie - nie ma potrzeby stosowania po nim odżywki
 +  nie podrażnił skóry głowy, nie spowodował alergii, łupieżu,
 + dobrze się pieni, nie trzeba go dużo
+ nie obciążył moich włosów, nie spowodował szybszego przetłuszczania  (ALE ja myję włosy codziennie więc trudno żeby jeszcze szybciej się przetłuszczały)
+  po użyciu szamponu zauważyłam  że rozdwojone końcówki  mniej widać - zostały w niewielkiej ilości sklejone - aż do następnego mycia oczywiście

 - skład który jest długi i zawiera silikony,  konserwanty, substancje  nadające mu perłowy wygląd
 - nie regeneruje, nie odżywia, NIE NAPRAWIA KOŃCÓWEK(bo żaden szampon, odżywka, maska itp. tego nie zrobi),  nie robi z włosami nic na dłuższą metę, sztucznie poprawia ich wygląd
 

Podsumowując 

szamopon nie jest zły stosowany od czasu do czasu... jeśli chcemy trochę poprawić wygląd włosów i nie przeszkadza nam że jest to tylko sztuczka z silikonami to czemu nie.









wtorek, 1 października 2013

Maseczka algowa do twarzy - nawilżanie i oczyszczanie BingoSpa

konsystencja:  żelowa, nie spływa z twarzy, łatwo nanosi się zarówno palcami jak i pędzlem do maseczek
zapach: przyjemny, ale trudny do określenia
opakowanie:  standardowy słoiczek, osobiście wolę tubki, ale tu przynajmniej wykończymy produkt w całości
działanie:  maseczka przyjemnie chłodzi, prawie całkowicie wchłania się w skórę - musimy zmyć tylko jej resztki. Maska świetnie nawilża, twarz jest gładka, elestyczna :)  Niestety nie zauważyłam prawie żadnego oczyszczenia po za tym że twarz była jakby jaśniejsza.

Bardzo przyjemna maseczka, napewno w przyszłości ją kupię

cena: 10zł

do kupienia tutaj: http://www.bingosklep.com/maseczka-algowa-twarzy-nawilzanie-oczyszczanie-bingospa-p-54.html

BingoSpa Szampon bez SLS/SLES z kolagenem


Szampon bez SLS/SLES z kolagenem

Konsystencja: jak dla mnie zbyt rzadka, konsystencją przypomina syrop

Działanie: nie podrażnił, nie uczulił, dokładnie mył włosy, spodziewałam się dużego splątania włosów ale na szczęscie nie plącze bardziej niż każdy inny szampon, dobrze zmywał oleje, bardzo dobrze się pieni jak na szampon bez SLS

Opakowanie: straszne, straszne, straszne!
dlaczego:
1) wygląda jak po syropie(??)
2) zwykła zakrętka w szamponie? z tym się jeszcze nie spotkałam..bo jak odkręcić coś mokrymi rękoma
3) ogromny otwór, żadnego dozownika, nic! za pierwszym razem, nie znając konsystencji szamponu wylałam na dłoń
chyba z 1/3 opakowania..dobrze chociaż że równie łatwo wlać go ponownie. Teraz pamiętam żeby uważać ale i tak wylewam go za dużo
4) papierowa etykieta której komentować chyba nie trzeba

Szampon kupiłabym ponowanie pod dwoma warunkami: pierwszy to zmiana opakowania! a drugi to zwiększenie pojemności bo za 12zł 100ml to naprawde niewiele


Do kupienia tutaj: http://www.bingosklep.com/szamponbezslesslskolagen-p-428.html

Kolagenowe serum do mycia twarzy BINGOSPA



Zapach: Taki jak całej "kolagenowej" serii czyli słodkawy, niestety  troche przypominający mydło. Szczerze mówiąc w pierwszym produkcie z tej serii zapach bardzo mi się podobał ale w kolejnych produktach już mi się nieco "przejadł" i nie jest już przyjemny.

Konsystencja: niezbyt gęsta, ale z twarzy nie spływa, pieni się tylko troche - po dodaniu wody.

Działanie: Po użyciu twarz jest miękka, gładka, ale gdy używam go na zmiane z innym produktem. Gdy używałam go codziennie ściągał wysuszał skórę.  Jest wydajny, do umycia całej twarzy używam 2 pompek, zużyłam dopiero może 1/4 opakowania a używam go na zmianę z innymi od 3 miesięcy

Opakowanie: wielki plus za opakowanie z pompką i etykiete która nie jest papierowa jak w większości produktów BingoSpa.

cena: 15zł/ aktualnie w promocji - 9.90
pojemność: 300ml
do kupienia tu: http://www.bingosklep.com/taniej-kolagenowe-serum-mycia-twarzy-bingospa-p-122.html

wtorek, 16 lipca 2013

Jedwabne serum do mycia włosów BingoSpa

Opis produktu

Odbudowujące i uelastyczniające serum BingoSpa do mycia włosów.

Proteina jedwabiu posiada znaczne pokrewieństwo do protein występujących w skórze i włosach. Dzięki temu rozpuszczalne białko jedwabiu może tworzyć na powierzchni włosów film ochronny, który wygładza ich powierzchnię. Nadaje to włosom przyjemny chwyt, poprawia ich czesalność.

Proteiny jedwabiu posiadają ładunek elektrostatyczny przeciwny do ładunku włosów, dzięki czemu preparat posiadający w swoim składzie proteiny jedwabiu silnie przywierają do ich powierzchni.


Bogate w proteiny jedwabiu serum BingoSpa zwiększa zatrzymywanie wilgoci na powierzchni włosów poprawiając ich podatność na układanie, zapobiega ich elektryzowaniu, nadaje włosom elastyczność, miękkość oraz jedwabisty połysk.

Sposób użycia: nałożyć na wilgotne włosy, masować, dokładnie spłukać, ewentualnie zastosować odżywkę.

Pojemność 150 ml/ cena: 9zł


Moja opinia:
W moim odczuciu jest to po prostu szampon do włosów, ot zwykły który po prostu ma za zadanie umyć włosy i dobrze to robi. Zmywa oleje, włosy są po nim ciut dłużej świeże niż po innych szamponach ale nic po za tym. Nie odbudowuje włosów, nie uelastycznia ich jak twierdzi producent, ale nie czarujmy się - żaden szampon tego nie zrobi. Po umyciu włosów tym "serum"  koniecznie muszę nałożyć odżywkę bo moje włosy są jakby tępe. Jeśli chcecie kupić szampon który przedłuży świeżość to polecam, jeśli oczekujecie po nim odżywionych, zdrowych włosów to się rozczarujecie.

Krem pielęgnacyjny z Zea Mays BingoSpa

Opis produktu

Krem pielęgnacyjny z Zea Mays BingoSpa zawiera olej z kukurydzy. Polecany dla cery mieszanej, tłustej oraz problematycznej (np. zmiany trądzikowe)

olej z kukurydzy BingoSpa zawiera 55-65% kwasu linolowego, 12-14% kwasu palmitynowego, 4% kwasu stearynowego, 29% kwasu olejowego oraz dużą ilość witaminy E ( do 1g/kg). Polecany zarówno dla skóry tłustej, mieszanej, dojrzałej, jak i suchej, wrażliwej czy zmęczonej. Posiada właściwości odżywcze, uelastyczniające, łagodzące, poprawia mikrokrążenie w skórze.

Pheohydrane® - kompleks wyciągów z Laminaria Digitata (listownica palczasta) i Chlorella vulgaris; głęboko nawilża, odbudowuje obecny w skórze NMF i restrukturyzuje płaszcz hydrolipidowy; wspomaga utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia na długi czas. Jest jednym z najefektywniejszych kompleksów algowych; ma działanie nawilżające jeszcze przez 7 dni po zakończeniu stosowania.

Krem BingoSpa to krem o lekkiej i delikatnej konsystencji. Szybko się wchłania. Dzięki niemu cera staje się jedwabiście gładka oraz wyraźnie poprawia się jej sprężystość i jędrność.


Cena:  14zł/100g

Moja opinia:  Choć krem jest dedykowany do mojej skóry - tłustej, mieszanej to niestety ani nie matuje(choć producent wcale tego nie obiecuje) ani nie pomaga pozbyć się wyprysków czy rozszerzonych porów.  Jedynie co robi to ładnie pachnie i fajnie nawilża, skóra twarzy jest po nim gładka i widocznie nawilżona.  Niestety niedługo po nałożeniu moja skóra zaczyna się błyszczeć więc nakładam go wtedy gdy nigdzie nie wychodze. Dodatkowo musze omijać nos bo strasznie go zapycha :(    Jeżeli zależy wam na nawilżeniu skóry i tylko z tym macie problem to można wypróbować, ale dla mojej cery nie spełnił moich oczekiwań.

Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi BingoSpa


Opis produktu

Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.
W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry.

Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.

Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa.

Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych

Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling BingoSpa na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.


cena: 12zł/100g


Moja opinia:  Peeling jest zamknięty w małym, ładnym słoiczku i tu pierwsza i jednyna jego wada - brzegi pojemniczka brudzą się peelingiem który szybko zasycha i utrudnia otwieranie/zamykanie go, po za tym żeby go zamknąć trzeba najpierw umyć dłonie co nie jest wygodne ( można ich nie myć i ubazgrać cały słoiczek błotkiem - jak to robi moja rodzicielka :P )  Na tym mankamencie kończą się wady tego peelingu.
Niektórzy mogą powiedzieć że jest słabym zdzierakiem, ale choć mam skórę tłustą i grubą to uważam że zdziera wystarczająco mocno, czasami moja twarz jest zaczerwieniona.  Peeling nie pachnie, a raczej pachnie błotkiem - nie jest to nieprzyjemny zapach, nie przeszkadza w używaniu.
Zwykle po peelingu zostawiam go na chwile na twarzy by kwasy owocowe mogły zadziałać następnie zmywam i...moja buźka jest gładka, promienna i oczyszczona.  Niestety peeling nie radzi sobie z zanieczyszczonymi porami na moim nosie, ale oprócz plasterków głęboko oczyszczjących jeszcze nic sobie z nim nie poradziło więc nie uważam tego za wadę.  Peeling więc serdecznie polecam.

Tu: http://www.bingosklep.com/peeling-blotny-twarzy-kwasami-owocowymi-bingospa-p-280.html możecie go kupić :)

niedziela, 30 grudnia 2012

BingoSpa maska do twarzy ze 100% olejem winogoronowym




Ostatni produkt ze wspołpracy z BingoSpa to maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym.

http://www.bingosklep.com/maska-twarzy-olejem-winogronowym-bingospa-p-362.html



Maska do twarzy BingoSpa zawiera 5% czystego oleju winogronowego oraz ujędrniający kompleks algowy.

Olej winogronowy BingoSpa zawiera ok. 85% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należący do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (72%) oraz frakcję niezmydlalną w postaci tokoferoli, fitosteroli i fosfolipidów, które tworzą strukturę błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów.

Kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, zaś frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową barierę naskórka - chroni skórę przed wieloma szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: wiatrem, chłodem, promieniowaniem słonecznym i detergentami.

Ujędrniający kompleks algowy poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz wspomaga jej regenerację.

Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym polecana jest do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej.



Moja opinia:  Konsystencja maseczki jest żelowa przez co przyjemnie się ją nakłada. Po nałożeniu przez jakiś czas czuć przyjemne chłodzenie (przyjemne szczególnie latem, zimą już mniej). Zapach jest jak dla mnie delikatny, ale trudny do określenia, praktycznie neutralny.  

Po zmyciu maseczki skóra jest miękka i gładka, lekko nawilżona. Działanie mnie zadowala, a maska jest naprawdę wydajna :)

cena:  12zł/120g.







piątek, 28 grudnia 2012

BingoSpa kokosowy balsam do dłoni





Od producenta:
Balsam kokosowy BingoSpa do dłoni posiada przyjemną, lekką konsystencję i zniewalający kokosowy zapach. Dokładnie nawilża i głęboko odżywia skórę, wzmacnia jej warstwę lipidową. Sprawia, że skóra dłoni na długo zachowa gładkość i delikatność.
Balsam BingoSpa wchłania się szybko i równomiernie, wzmacnia osłonę lipidową skóry, ogranicza utratę wody własnej z naskórka. Chroni skórę dłoni przed negatywnym wpływem detergentów i innych czynników środowiskowych podrażniających i wysuszających skórę.


*Opakowanie
Produkt w plastikowym słoiczku nie za bardzo przypadł mi do gustu. Wolę, gdy kosmetyki do rąk są w tubkach, choć te w słoiczkach są ładniejsze ;)


*Zapach
Gdy otwierałam ten balsam spodziewałam się pięknego kokosowego zapachu...a poczułam intensywny, sztuczny, parafinowy aromat :(  Gdzieś w "tle" czuć zapach kokosa, ale nie jest to zapach który wyobraziłam sobie czytając słowo "kokosowy".   Gdybym go kupiła - to napewno właśnie ze względu na kokosowy zapach i bardzo bym się rozczarowała. Na szczęście po nałożeniu na dłonie zapach jest już o wiele delikatniejszy i ładniejszy.

*Konsystencja jest bardzo lekka, w miare szybko się wchłania, pozostawia parafinową, cienką warstewkę na dłoniach dzięki czemu są gładkie, delikatne. Jest wydajny. Trochę się od niego uzależniłam, zwłaszcza teraz zimą, gdy moje dłonie są strasznie suche i co chwile latam po niego do łazienki.  
Polecam go, ale nie jeśli chodzi o zapach, i raczej do domowego użytku bo do torebki się nie nadaje - własnie ze wględu na opakowanie.


Kupicie go tutaj:  http://www.bingosklep.com/balsam-kokosowy-dloni-bingospa-p-307.html

czwartek, 27 grudnia 2012

BingoSpa czekoladowo-miętowe serum

W ramach współpracy z BingoSpa otrzymałam 3 produkty. Jednym z nich jest SERUM czekoladowo-miętowe do pielęgnacji ciała.


Miętowe orzeźwienie pobudzi Twoje zmysły, a skóra odetchnie pełną piersią! Serum BingoSpa sprawi, że pielęgnacja Twojej skóry stanie się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wiele cennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje suchości skóry. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein.

Najbardziej byłam ciekawa jego zapachu. Uwielbiam czekoladowe kosmetyki, miętowe trcohe mniej ale miałam nadzieje że to połączenie będzie ciekawe.
Zapach jest trudny do określenia...w przewadze czuć miętę, ale bardzo słodką.  Na początku zapach wogóle nie przypadł mi do gustu, ale o dziwo już sie do niego przyzwyczaiłam i teraz wydaje mi się nawet przyjemny.

Serum ma konsystencje jakby zbitego masełka, dobrze się rozprowadza i co dla mnie jest bardzo ważne - błyskawicznie się wchłania!  Skóra po nałożeniu jest miękka i przyjemna w dotyku, ale nie zauważyłam żeby "masełko" jakoś super nawilżało.  Zapach na skórze utrzymuje się niedługo.




pojemność: 150g,
cena: 16zł.  Możecie je kupić TUTAJ.









środa, 26 grudnia 2012

BingoSpa: maska błotna z kolagenem

W ramach współpracy z firmą Medicspa dostałam błotną maseczkę do twarzy z kolagenem BingoSpa.



Konsystencja, kolor:  jest rzadka, ale nie spływa z twarzy, dobrze się ją nakłada. Wygląda troche jak cement :P  Ale dla mnie wygląd maseczki nie jest zbyt ważny.

Zapach:  nie jest przyjemny, ale nie odpycha, jest delikatny. Pachnie po prostu delikatnie błotkiem ;) Niektórym może to przeszkadzać, ale mi osobiście zapach nie przeszkadza.

Opakowanie: "słoiczek", którego nie lubie w maseczkach. Opakowanie jest już całe ubrudzone tym błotkiem, niewygodnie się je odkręca i zakręca, szczególnie podczas kąpieli - mokrymi dłońmi. No i oczywiście jest to mało higieniczny sposób.  Ale + za to że można ją zużyć do końca, nie męcząc się z wyciskaniem jej z tubki lub przecinaniem opakowania.

Działanie:  twarz lekko piecze po nałożeniu, nie jest to przyjemne ale po chwili to uczucie na szczęście znika.
Maska "wpija się w skórę", nie tworzy na twarzy maski, wystarczy domyć jej resztki.
Po zmyciu skóra jest bardzo miękka i delikatna, nawilżona, oczyszczona, po prostu świeża :)  Podobno dobrze działa na skórę tłustą, mieszaną, ale niestety nie mogę stwierdzić czy są jakieś efekty akurat po tej masce, bo używam 2 innych nowych masek równocześnie.



Maska błotna BingoSpa zawiera składniki aktywne:
10% naturalnego błota z Morza Martwego
5% rozpuszczalnego kolagenu


Możecie kupić ją tutaj:  http://www.medicspa.com.pl/index.php?route=product/product&path=59_76&product_id=172

Cena: 12zł/ 150g


dziękuje firmie MedicSpa za produkt do testowania.
(nie wpłynęło to na opinię o podukcie)

piątek, 26 października 2012

BingoSpa. 2 część współpracy

Notek o współpracy z BingoSpa pojawiło się w tym  tygodniu już mnóstwo, ale i ja postanowiłam Wam pokazać co dostałam, żebyście wiedzieli jakich recenzji możecie u mnie szukać ;)
Ale od początku... Z Bingo współpracowałam już w poprzednim kwartale i bardzo mi się spodobało. Odkąd dowiedziałam się że w następnym kwartale (obecnie trwającym)  będziemy mogły same wybrać kosmetyki byłam wniebowzięta i już myślałam co wybiore jeśli firma zechce przedłużyć naszą współprace.
Niestety tu się bardzo zawiodłam i myślałam o zakończeniu jej.  Dlaczego?  Bo może i nie liczyłam na to że pozwolą nam wybierać z całego swojego asortymentu, ale miałam nadzieje że lista będzie miała przynajmniej kilkanaście pozycji a tu się okazało że do wyboru mamy 2 kosmetyki spośród...5!  Byłoby ok gdyby "piątki" produktów różniły się między sobą ale wszystkie niestety miałyśmy do wyboru tych samych 5 kosmetyków.
Po przemyśleniu sprawy uznałam jednak że dotychczas kosmetyki BingoSpa dobrze się u mnie sprawdzały i jestem ciekawa co jeszcze fajnego mają w asortymencie (choć niestety niezdecydowali się promować swoich kosmetyków do włosów :(  ) i powstanowiłam wziąść udział w II etapie.
Z jednej strony - tyle recenzji tego samego produktu może Was zanudzić, ale z drugiej - na każdego kosmetyki działają inaczej, więc może warto poczytać większą ilość recenzji zanim zdecydujemy/lub nie zdecydujemy się na kosmetyk.

Ok, przestaje Was zanudzać i już pokazuję co wybrałam:


Mój wybór padł na:

  • serum czekoladowo miętowe do pielęgnacji ciała (skusił mnie ten zapach ;) )
  • maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym 
  • a jako "niespodziankę"  dostałam balsam kokosowy do dłoni (trafili w dziesiątkę :) )
No to zabieram się za testowanie :)

czwartek, 18 października 2012

NovaClear: ACNE CREAM & ACNE SPOT TREATMENT

Od firmy Novaclear dostałam do testów 2 produkty.

ACNE cream:  krem do cery tłustej, trądzikowej  (40ml)




od producenta:  Krem do twarzy, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skołonnością do zmian trądzikowych. Zawarty w Acne Crem kwas salicylowy(2%), złuszczając naskórek, zapobiega blokowaniu porów i powstawaniu nowych wyprysków, pozostawiając skórę czystą i wygładzoną. Obecny w preparacie Inflacin skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze. Skawalan zapewnia właściwe nawilżenie skóry.

moja opinia:  Krem jest do cery tłustej czyli dokładnie dla mojej buźki, choć wypryski pojawiają się tylko od czasu do czasu i nie jest ich dużo. Krem dobrze się rozprowadza, ma konsystencje normalną - taką jaką powinien mieć krem, nie trzeba go dużo nakładać.
Niestety jego zapach jest nieprzyjemny - tak jakby lekarski, apteczny(?).
Po nałożeniu skóra w niektórych miejscach mnie piekła, ale nie jest to uczulenie (czytałam że po nim wiele osób odczuwa pieczenie, również mój chłopak je czuł) i nie jest też to specjalnie uciążliwe.

Miałam nadzieję że skoro jest to krem do cery tłustej to zmatuje moją skórę ale niestety nie :(  skóra się po nim świeci dopóki krem się nie wchłonie.

Co do działania to zauważyłam lepsze nawilżenie skóry i zmiejszenie zaczerwienień. Krem również wygładza trochę skóre.  Czy zapobiega powstawaniu nowych wyprysków?  trudno powiedzieć bo rzadko się u mnie pojawiają ale mimo że stosuje krem - pojawiają się dalej.
Denerwuje mnie jego opakowanie, bo choć krem wcale się jeszcze nie kończy to już trudno go wycisnąć z tubki.

Być może gdyby matowił skórę i nie był tak drogi (ok. 39zł/40ml) , kupiłabym go, ale niestety aż tak mnie nie zadowolił.


ACNE spot treatment:  Preparat punktowy do osuszania zmian trądzikowych

od producenta: Odpowiednio dobrane w Acne Spot Treatment składniki działają osuszająco, złuszczająco i oczyszczająco. Kwas salicylowy (2%) działa antybakteryjnie i keratolitycznie, złuszcza delikatnie obumarły naskórek odblokowując pory. Obecny w preparacie Inflacin® skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze.

moja opinia: Acne Spot Treatment ma formę bezbarwnego żelu(który moim zdaniem mógłby być bardziej gęsty), po zastosowaniu nie zostawia śladów. Jest też bezzapachowy.  Makijaż można wykonywać bezpośrednio po wyschnięciu preparatu.
W trakcie regularnego stosowania na wypryski wysuszał je i sprawiał że szybciej znikały! Wystarczyły 2 dni i wyprysku nie było.Łagodzi zaczerwienienia wokół wyprysków, w miarę szybko się wchłania.

Jeśli chodzi o opakowanie, to na początku bardzo łatwo "wychodził", ale teraz mimo że jeszcze się nie kończy trudno go wycisnąć, często wychodzi za dużo żelu który się niestety marnuje.

cena:  ok. 30zł/10ml







piątek, 28 września 2012

BingoSpa kuracja do włosów ponad 40 aktywnych składników

Ostatni produkt ze współpracy z BingoSpa jest moim ulubionym :)
A jest to:

Kuracja do włosów słabych i wypadających oraz po farbowaniu, ponad 40 aktywnych składników




Według producenta:

Kuracja BingoSpa zawiera roślinny kompleks ponad 40 aktywnych składników, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek włosa i skóry głowy.
Dzięki nim kuracja BingoSpa do włosów:
wzmacnia cebulki włosów,
zapobiega wypadaniu włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy,
działa przeciwtrądzikowo i przeciwłupieżowo,
reguluje nawilżenie,
reguluje wydzielanie sebum,
likwiduje podrażnienia skóry,
neutralizuje wolne rodniki,
poprawia ukrwienie skóry głowy,
chroni naturalny odcień włosów.

Skład:

Aqua, Stearamidopropyl Dimethylamine, Heksadecanol, Octadecanol, Ceteareth-20 and Cetearyl Alcohol, Styrene/Acrylates Copolymer, Propylene Glycol, Linum Usitatissimum Seed Extract (wyciąg z lnu), Aloe Extract (wyciąg z aloesu), Matricaria Extract (ekstrakt z rumianku), Soluble Collagen (kolagen hydrolizowany), Propylene Glycol, Aqua, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (wyciąg z liści rozmarynu lekarskiego), Chamomilla Recutita Flower Extract (wyciąg z kwiatów rumianka pospolitego), Arnica Montana Flower Extract (wyciąg z kwiatów arniki górskiej), Lamium Album Extract (wyciąg z jasnoty białej), Salvia Officinalis Leaf Extract (wyciąg z liści szałwii lekarskiej), Pinus Sylvestris Bud Extract (wyciąg z młodych pędów sosny zwyczajnej), Nasturtium Officinale Extract (wyciąg z rukwi wodnej), Arctium Majus Root Extract (wyciąg z korzenia łopianu większego), Citrus Medica Limonum Peel Extract (wyciąg ze skórki cytryny), Hedera Helix Extract (wyciąg z bluszczu pospolitego), Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego), Tropaeolum Majus Flower Extract (wyciąg z kwiatów nasturcji większej), Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk Protein (hydrolizowane proteiny jedwabiu), Yoghurt Filtrate,Citric Acid (kwas cytrynowy), Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben, DMOM- Hydration, BTH, Parfum




cena: 16zł/ 500g

Opakowanie: duży „słoiczek”, takie opakowanie najbardziej lubię w maskach, choć jest trochę mało higieniczne.

Wydajność: jak zobaczyłam wielkie opakowanie tej maski, pomyślałam że starczy mi na rok ;) potem jednak zobaczyłam jej lejącą konsystencję i po dwóch pierwszych użyciach stwierdziłam że jednak się myliłam bo jest bardzo nie wydajna. ALE po używaniu jej przez 3 miesiące (najpierw 5 razy codziennie, a potem mniej więcej 1-2 razy w tygodniu) zostało mi jeszcze 1/3 opakowania także ostateczne moje zdanie – jest wydajna mimo wcześniejszego złudzenia :)

Konsystencja: tak jak już wspomniałam – lejąca, ale nie spływa z włosów.



Zapach: dziwny, jakby ziołowy ale w miarę przyjemny :)

Działanie:
Moje włosy są po niej miękkie, gładkie, sypkie i pięknie lśnią :)
Zauważyłam że dzięki niej moje włosy są w lepszej kondycji i jakby bardziej nawilżone.

Nakładałam ją również na skalp, choć obawiałam się że przez to włosy będą oklapnięte lub szybciej tłuste. Nic takiego się nie stało, nie obciążyła moich włosów.

Miałam nadzieję że ta kuracja pomoże na moje wypadające włosy, ale niestety...w tym aspekcie nie podziała :( – może coś się poprawi po jeszcze dłuższym jej używaniu, ale zobaczymy.


POLECAM!



A firmie BingoSpa dziękuję za współpracę :)

* to że dostałam kosmetyki Bingospa w ramach współpracy nie wpłynęło na moją opinię o nich.