piątek, 26 października 2012

BingoSpa. 2 część współpracy

Notek o współpracy z BingoSpa pojawiło się w tym  tygodniu już mnóstwo, ale i ja postanowiłam Wam pokazać co dostałam, żebyście wiedzieli jakich recenzji możecie u mnie szukać ;)
Ale od początku... Z Bingo współpracowałam już w poprzednim kwartale i bardzo mi się spodobało. Odkąd dowiedziałam się że w następnym kwartale (obecnie trwającym)  będziemy mogły same wybrać kosmetyki byłam wniebowzięta i już myślałam co wybiore jeśli firma zechce przedłużyć naszą współprace.
Niestety tu się bardzo zawiodłam i myślałam o zakończeniu jej.  Dlaczego?  Bo może i nie liczyłam na to że pozwolą nam wybierać z całego swojego asortymentu, ale miałam nadzieje że lista będzie miała przynajmniej kilkanaście pozycji a tu się okazało że do wyboru mamy 2 kosmetyki spośród...5!  Byłoby ok gdyby "piątki" produktów różniły się między sobą ale wszystkie niestety miałyśmy do wyboru tych samych 5 kosmetyków.
Po przemyśleniu sprawy uznałam jednak że dotychczas kosmetyki BingoSpa dobrze się u mnie sprawdzały i jestem ciekawa co jeszcze fajnego mają w asortymencie (choć niestety niezdecydowali się promować swoich kosmetyków do włosów :(  ) i powstanowiłam wziąść udział w II etapie.
Z jednej strony - tyle recenzji tego samego produktu może Was zanudzić, ale z drugiej - na każdego kosmetyki działają inaczej, więc może warto poczytać większą ilość recenzji zanim zdecydujemy/lub nie zdecydujemy się na kosmetyk.

Ok, przestaje Was zanudzać i już pokazuję co wybrałam:


Mój wybór padł na:

  • serum czekoladowo miętowe do pielęgnacji ciała (skusił mnie ten zapach ;) )
  • maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym 
  • a jako "niespodziankę"  dostałam balsam kokosowy do dłoni (trafili w dziesiątkę :) )
No to zabieram się za testowanie :)

czwartek, 18 października 2012

NovaClear: ACNE CREAM & ACNE SPOT TREATMENT

Od firmy Novaclear dostałam do testów 2 produkty.

ACNE cream:  krem do cery tłustej, trądzikowej  (40ml)




od producenta:  Krem do twarzy, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skołonnością do zmian trądzikowych. Zawarty w Acne Crem kwas salicylowy(2%), złuszczając naskórek, zapobiega blokowaniu porów i powstawaniu nowych wyprysków, pozostawiając skórę czystą i wygładzoną. Obecny w preparacie Inflacin skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze. Skawalan zapewnia właściwe nawilżenie skóry.

moja opinia:  Krem jest do cery tłustej czyli dokładnie dla mojej buźki, choć wypryski pojawiają się tylko od czasu do czasu i nie jest ich dużo. Krem dobrze się rozprowadza, ma konsystencje normalną - taką jaką powinien mieć krem, nie trzeba go dużo nakładać.
Niestety jego zapach jest nieprzyjemny - tak jakby lekarski, apteczny(?).
Po nałożeniu skóra w niektórych miejscach mnie piekła, ale nie jest to uczulenie (czytałam że po nim wiele osób odczuwa pieczenie, również mój chłopak je czuł) i nie jest też to specjalnie uciążliwe.

Miałam nadzieję że skoro jest to krem do cery tłustej to zmatuje moją skórę ale niestety nie :(  skóra się po nim świeci dopóki krem się nie wchłonie.

Co do działania to zauważyłam lepsze nawilżenie skóry i zmiejszenie zaczerwienień. Krem również wygładza trochę skóre.  Czy zapobiega powstawaniu nowych wyprysków?  trudno powiedzieć bo rzadko się u mnie pojawiają ale mimo że stosuje krem - pojawiają się dalej.
Denerwuje mnie jego opakowanie, bo choć krem wcale się jeszcze nie kończy to już trudno go wycisnąć z tubki.

Być może gdyby matowił skórę i nie był tak drogi (ok. 39zł/40ml) , kupiłabym go, ale niestety aż tak mnie nie zadowolił.


ACNE spot treatment:  Preparat punktowy do osuszania zmian trądzikowych

od producenta: Odpowiednio dobrane w Acne Spot Treatment składniki działają osuszająco, złuszczająco i oczyszczająco. Kwas salicylowy (2%) działa antybakteryjnie i keratolitycznie, złuszcza delikatnie obumarły naskórek odblokowując pory. Obecny w preparacie Inflacin® skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze.

moja opinia: Acne Spot Treatment ma formę bezbarwnego żelu(który moim zdaniem mógłby być bardziej gęsty), po zastosowaniu nie zostawia śladów. Jest też bezzapachowy.  Makijaż można wykonywać bezpośrednio po wyschnięciu preparatu.
W trakcie regularnego stosowania na wypryski wysuszał je i sprawiał że szybciej znikały! Wystarczyły 2 dni i wyprysku nie było.Łagodzi zaczerwienienia wokół wyprysków, w miarę szybko się wchłania.

Jeśli chodzi o opakowanie, to na początku bardzo łatwo "wychodził", ale teraz mimo że jeszcze się nie kończy trudno go wycisnąć, często wychodzi za dużo żelu który się niestety marnuje.

cena:  ok. 30zł/10ml







piątek, 28 września 2012

BingoSpa kuracja do włosów ponad 40 aktywnych składników

Ostatni produkt ze współpracy z BingoSpa jest moim ulubionym :)
A jest to:

Kuracja do włosów słabych i wypadających oraz po farbowaniu, ponad 40 aktywnych składników




Według producenta:

Kuracja BingoSpa zawiera roślinny kompleks ponad 40 aktywnych składników, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek włosa i skóry głowy.
Dzięki nim kuracja BingoSpa do włosów:
wzmacnia cebulki włosów,
zapobiega wypadaniu włosów, działa ochronnie, głęboko oczyszcza skórę głowy,
działa przeciwtrądzikowo i przeciwłupieżowo,
reguluje nawilżenie,
reguluje wydzielanie sebum,
likwiduje podrażnienia skóry,
neutralizuje wolne rodniki,
poprawia ukrwienie skóry głowy,
chroni naturalny odcień włosów.

Skład:

Aqua, Stearamidopropyl Dimethylamine, Heksadecanol, Octadecanol, Ceteareth-20 and Cetearyl Alcohol, Styrene/Acrylates Copolymer, Propylene Glycol, Linum Usitatissimum Seed Extract (wyciąg z lnu), Aloe Extract (wyciąg z aloesu), Matricaria Extract (ekstrakt z rumianku), Soluble Collagen (kolagen hydrolizowany), Propylene Glycol, Aqua, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (wyciąg z liści rozmarynu lekarskiego), Chamomilla Recutita Flower Extract (wyciąg z kwiatów rumianka pospolitego), Arnica Montana Flower Extract (wyciąg z kwiatów arniki górskiej), Lamium Album Extract (wyciąg z jasnoty białej), Salvia Officinalis Leaf Extract (wyciąg z liści szałwii lekarskiej), Pinus Sylvestris Bud Extract (wyciąg z młodych pędów sosny zwyczajnej), Nasturtium Officinale Extract (wyciąg z rukwi wodnej), Arctium Majus Root Extract (wyciąg z korzenia łopianu większego), Citrus Medica Limonum Peel Extract (wyciąg ze skórki cytryny), Hedera Helix Extract (wyciąg z bluszczu pospolitego), Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego), Tropaeolum Majus Flower Extract (wyciąg z kwiatów nasturcji większej), Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk Protein (hydrolizowane proteiny jedwabiu), Yoghurt Filtrate,Citric Acid (kwas cytrynowy), Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben, DMOM- Hydration, BTH, Parfum




cena: 16zł/ 500g

Opakowanie: duży „słoiczek”, takie opakowanie najbardziej lubię w maskach, choć jest trochę mało higieniczne.

Wydajność: jak zobaczyłam wielkie opakowanie tej maski, pomyślałam że starczy mi na rok ;) potem jednak zobaczyłam jej lejącą konsystencję i po dwóch pierwszych użyciach stwierdziłam że jednak się myliłam bo jest bardzo nie wydajna. ALE po używaniu jej przez 3 miesiące (najpierw 5 razy codziennie, a potem mniej więcej 1-2 razy w tygodniu) zostało mi jeszcze 1/3 opakowania także ostateczne moje zdanie – jest wydajna mimo wcześniejszego złudzenia :)

Konsystencja: tak jak już wspomniałam – lejąca, ale nie spływa z włosów.



Zapach: dziwny, jakby ziołowy ale w miarę przyjemny :)

Działanie:
Moje włosy są po niej miękkie, gładkie, sypkie i pięknie lśnią :)
Zauważyłam że dzięki niej moje włosy są w lepszej kondycji i jakby bardziej nawilżone.

Nakładałam ją również na skalp, choć obawiałam się że przez to włosy będą oklapnięte lub szybciej tłuste. Nic takiego się nie stało, nie obciążyła moich włosów.

Miałam nadzieję że ta kuracja pomoże na moje wypadające włosy, ale niestety...w tym aspekcie nie podziała :( – może coś się poprawi po jeszcze dłuższym jej używaniu, ale zobaczymy.


POLECAM!



A firmie BingoSpa dziękuję za współpracę :)

* to że dostałam kosmetyki Bingospa w ramach współpracy nie wpłynęło na moją opinię o nich.


czwartek, 27 września 2012

Nivea vs. Isana

Dzisiejszy post będzie troszkę inny, ale mam nadzieję że będzie czytelny i się Wam spodoba :)



Nivea Long Repair
Isana z olejkiem z babassu
CENA
ok. 9zł
ok. 5,50
POJEMNOŚĆ
200 ml
300 ml
OPAKOWANIE
WIZUALNIE BARDZIEJ PODOBA MI SIĘ OPAKOWANIE NIVEII, ALE ISANA MA PRZEZROCZYSTE PUDEŁKO CO JEST WIĘKSZYM PLUSEM- LUBIE WIDZIEC ILE PRODUKTU MI JESZCZE ZOSTAŁO
ZAPACH
OBA ZAPACHY SĄ PRZYJEMNE, LECZ BARDZIEJ PODOBA MI SIE ZAPACH ISANY - JEST MNIEJ CHEMICZNY I DELIKATNIEJSZY
DZIAŁANIE
OBIE ODŻYWKI DOBRZE RADZĄ SOBIE Z MOIMI WŁOSAMI, LEPIEJ SIĘ ROZCZESUJĄ, SĄ MIEKKIE I SYPKIE, ISANA BARDZIEJ NAWILŻA MOJE WŁOSKI DLATEGO KOLEJNY PUNKT DLA NIEJ
CZY NADAJE SIĘ DO MYCIA?
Nie
Tak
KONSYSTENCJA
GĘSTA, ALE DOBRZE SIĘ NAKŁADA
JEST BARDZIEJ LEJĄCA, ALE NIE SPŁYWA Z WŁOSÓW


WYDAJNOŚĆ
ISANA MA BARZIEJ LEJĄCĄ KONSYSTENCJĘ, PRZEZ CO JEST TEŻ MNIEJ WYDAJNA. Używam ich z taką samą częstotliwością a zostało mi ich po równo (Isana ma większą pojemność)


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
NATYCHMIASTOWO UŁATWIA ROZCZESYWANIE - TAK
WZMACNIA WŁOSY OD NASADY - TRUDNO POWIEDZIEĆ

ODBUDUWUJE STRUKTURĘ WŁOSÓW NA CAŁEJ D ŁUGOŚCI ZAPEWNIAJĄC IM BLASK I ELASTYCZNOŚĆ - CZY ODBUDOWUJE STRUKTURĘ TEGO NIE WIEM
ALE NAPEWNO WŁOSY BARDZIEJ BŁYSZCZĄ

CHRONI KOŃCÓWKI WŁOSÓW - BYĆ MOŻE :)

WŁOSY STAJĄ SIĘ BARDZIEJ MIEKKIE I GŁADKIE - TAK



DŁUGOTRWAŁE WYGŁADZENIE – TAK

ODCZUWALNA JEDWABISTOŚĆ – TAK

WZMOCNIENIE WŁOSÓW- TRUDNO POWIEDZIEĆ

WŁOSY ŁATWO SIĘ ROZCZESUJĄ I NABIERAJĄ POŁYSKU - TAK


Podsumowując: Nie potrafie się zdecydować którą odżywkę wolę- obie są świetne.

Nivea ma silkiony - bardziej wygładza włosy i trochę bardziej ochrania je np. przed chlorowaną wodą.

Isana za to jest tańsza, nie ma silikonów, a włosy po niej są gładkie i sypkie.



Niestety niedawno dowiedziałam się że Isanę wycofują z Rossmanna :(

Na pewno kupiłabym ją ponownie no ale niestety...mam nadzieję że na jej miejsce wprowadzą coś równie dobrego.

poniedziałek, 24 września 2012

BingoSpa kolagenowe serum do mycia włosów





Drugi produkt który otrzymałam od BingoSpa:




Opis producenta:

Rekonstruujące i nawilżające serum do mycia włosów BingoSpa
Skuteczne, bo bogate w kolagen, który wspomaga proces odbudowy włókna włosa.
Kolagen jest białkiem o bardzo podobnej budowie do białek tworzących strukturę włosa.
Dzieki temu tworzy cieniutki film ochronn na powierzchni włosów, który zwiększa zatrzymanie wilgoci i jednocześnie chroni włosy przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia przywracając włosom jędrność, elastyczność i miękkość w dotyku.

Sposób użycia: nałożyć na wilgotne włosy, masować, dokładnie spłukać, ew. zastosować odżywkę.

Cena:  9zł / 150ml

Moja opinia:

konsystencja:  ani niezbyt gęsta, ani za rzadka. Łatwo wypływa z opakowania, a nie spływa z włosów.

zapach:  bardzo mi się podoba!  Delikatny, pielęgnacyjny :)  (cała seria kolagenowa ma ten sam śliczny zapach)

opakowanie:  platikowa buteleczka bardzo mi się podoba, łatwo się z niej wydobywa produkt(choć pod koniec produktu trzeba trochę poczekać aż spłynie)  ALE niestety zakrętka w tym wypadku to niedobry pomysł. Miałam problem z odkręcaniem i zakręcaniem jej mokrymi rękami

działanie:  Serum dobrze się pieni, jest wydajne. Dobrze myje włosy, zmywa bez problemu także oleje.
Zauważyłam, że po nim moje włosy ładnie się błyszczą.  Niestety gdy włosy są jeszcze mokre są bardzo szorstkie ale po wyschnięciu na szczęście stają się miękkie. Miałam nadzięję że po tym serum odżywka nie będzie potrzebna ale niestety trzeba ją nałożyć.  Ale w końcu serum ma myć włosy a nie je odżywiać :)

Dostępność:  niestety tylko w sklepie internetowym BingoSpa.

http://www.bingosklep.com/kolagenowe-serum-mycia-wlosow-bingospa-p-236.html




poniedziałek, 3 września 2012

BingoSpa Mleczko kolagenowe do kąpieli

Na początku chciałam Was bardzo przeprosić za swoją długą nieobecność!  Było to związane z wakacjami, a potem z brakiem komputera bo odmówił posłuszeństwa.  Obiecuję poprawę i już nie zniknę ;)

Dzisiaj recenzja pierwszego produktu od BingoSpa!

A jest to:   Mleczko kolagenowe do kąpieli z algowym kompleksem nawilżającym




Zacznę od tego że uwielbiam kąpiele i często umilam je sobie różnymi olejkami czy kulami musującymi, więc bardzo ucieszyłam się z tego mleczka.



Ze strony producenta:
Mleczko kolagenowe do kąpieli BingoSpa z nawilżającymi algami o uwodzicielskim zapachu, delikatnie myje i pielęgnuje. Obfita i puszysta piana miękko otula ciało, relaksuje i odpręża.


 Sposób użycia:  do wanny z wodą otemperaturze ok. 40stopni wlać 100ml płynu. Przebywać w kąpieli do 20 minut.

Gdy przeczytałam że trzeba wlać aż 100ml (cała butelka ma 500ml) to pomyślałam że szkoda mi całej butli na tylko 5 kąpieli więc do pierwszej wlałam zalecane 100 ale w następnych już zaczęłam je oszczędzać i powiem Wam że wcale nie trzeba go aż tak dużo lać :)

Mleczko pozytywnie mnie zaskoczyło bo jak to często bywa z olejkami, mleczkami i kulami do kąpieli - rzadko kiedy dają pianę -  a przy tym miałam całą wannę! Niestety piana utrzymuje się tylko ok. 20 min (ale w sposobie użycia pisze żeby przebywać w kąpieli do 20 min, także nie uważam tego za minus)
Do tego mleczko pięknie pachnie, trudno określić ten zapach ale jest słodki, przyjemny, pielęgnacyjny.  Woda pachnie przez całą kąpiel, niestety nie utrzymuje się na ciele po wyjściu z kąpieli.

Kolejny plus dla tego produktu jest za to, że naprawdę nawilża, skóra jest przyjemnie gładka :)

Opakowanie wygląda ładnie, elegancko ale niestety etykietka szybko się brudzi.


Cena:  14zł/500ml

Dostępność:  niestety jest dostępne tylko w sklepach internetowych, np. na stronie producenta:
http://www.bingosklep.com/mleczko-kolagenowe-kapieli-nawilzajacym-kompleksem-algowym-bingospa-p-191.html

sobota, 28 lipca 2012

Koszmar z pastą cukrową


Hej.  Tą notkę miałam dodać już 2 dni temu ale miałam małe problemy z blogiem...więc dodaje dzisiaj:




Parę miesiący temu wpadłam na pomysł by spróbować depilacji pastą cukrową.
Przygotowałam ją, wypróbowałam i od tej pory już zawsze pozbywam się tak "wąsika".
Nakładam odrobine pasty, nakładam na nią materiał i odrywam - z prawie wszystkimi włoskami :) Potem robię parę poprawek i gotowe :)

Niedawno zastanawiałam się czy nie spróbować tego sposobu depilacji na nogach... pomyślałam - czemu nie?

I tak zaczął się ten koszmar!
Przepis jest taki:

2 szklanki cukru
1/4 szklanki wody
1/4 szklanki soku z cytryny



Niestety akurat nie miałam cytryny dlatego dałam po prostu więcej wody, pomyślałam że ta cytryna nie jest niezbędna. No i okazało się że niestety jest, bo pasta nie chciała się zrobić, raz była za bardzo lejąca -
więc ją podgrzewałam - a następnym razem krystalizowała się. Byłam wściekła ale pomyślałam że to przez brak cytryny i poszłam po nią do sklepu.
Dodałam cytryne, zagotowałam raz jeszcze i udało się! ( oczywiście musiałam kilka razy ją podgotowywać by miała
porządaną konsystencję)


Gdy już wyszła z niecierpliwością czekałam aż wystygnie! A gdy wystygła postanowiłam brać się do roboty.
Przygotowałam kawałki materiału...zaczęłam depilacje i...strasznie bolało! (dodam że jestem dosyć odporna na taki ból) Włosków wyrwało się dosłownie kilka,
a pasta razem z tymi włoskami strsznie szarpała skórę.
Zrobiłam do niej jeszcze kilka podejść, również zabezpieczając skórę zasypką, ale to nic nie dało...nadal za bardzo bolało a włosków na materiale było ok 5-6.
Za ostatnim podejściem spróbowałam innego sposobu- bez materiału.
Przyklejałam kawałek pasty (ma bardzo gęstą konsystencję i jest twarda) pod włos i starałam się oderwać z włosem, tak jak było to pokazane na filmikach z tą depilacją. Co prawda ten sposób już nie bolał, ale co z tego jak wyrwałam jednego włosa podczas kilku prób?



Jeżeli chodzi o zmycie tej pasty z wanny - jest ok, wystarczyło polać ciepłą wodą i zetrzeć.
Gorzej schodziło z ciała- musiałam długo polewać wodą i wręcz zdrapywać pastę z niektórych miejsc, a potem i tak znajdywałam kilka miejsc na których jeszcze miałam tą okropną, lepiącą pastę.


Oczywiście to jest moja osobista opinia i nie wiem czy źle się obchodziłam z tą pastą czy była ona źle przygotowana?? Jednak czytałam że niektórym osobom depilacja tym sposobem wychodzi, także nie zaszkodzi jeśli spróbujecie. Ja będę używała tej pasty jedynie na wąsika bo tam działa idealnie :)



Znacie jakieś dobre i tanie sposoby depilacji?? Lub jakieś naprawdę skuteczne plastry z woskiem?? Mam dość maszynki :P