sobota, 30 czerwca 2012

Odżywka intensywna ISANA + olejowanie włosów

Cześć wam :)

Od mniej więcej 3 miesięcy "bawię się" w olejowanie włosów, efekty są już zauważalne także niedlugo pojawi się o tym notka :)

A dzisiaj chce napisać w kilku słowach o Odżywce intensywnej ISANA



Szczerze mówiąc kupując ją myślałam że to maska do włosów, ale po przyjściu do domu przeczytałam że jednak jest to odżywka. Kupiłam ją w Rossmanie za 3zł, jest to miniaturka - 20ml.
No i niestety zawiodłam się na tym produkcie bo nie zrobił z włosami praktycznie nic.

Plusy:


+ ładny, delikatny zapach
+ konsystencja ok, ani za gęsta ani za rzadka, nie spływa z włosów
+ wydajna, wystarczyła mi na 3 użycia, moje włosy nie potrzebują dużo
+cena
+łatwo dostępna
+ lekko wygładziła włosy
+ opakowanie może być, można je zamkąć jeśli nie zużyje się całego produku naraz

Minusy:

- oprócz MAŁEGO wygładzenia, nie zrobiła z moimi włosami nic...być może to wina tego że zbyt mało jej nałożyłam??
- myślałam że po tej odżywce przynajmniej łatwo rozczesze włosy, ale były takie jak przed nałożeniem


Mimo iż wymieniłam więcej plusów to tej odżywki już nie kupię. Nie wiem czy nie zadziałała bo za mało jej nałożyłam czy może nie jest dla moich włosów.



Wczoraj przy okazji kupiłam Odżywkę wygładzającą ISANA z olejkiem z babassu, była akurat w promocji 3,99 za 300ml, w normalnej cenie tez jest bardzo tania - ok. 4,50 :)
Dużo się o niej naczytałam dobrego, zobaczymy co zdziała u mnie.
Biorę ją dzisiaj na 10-dniowy wyjazd jako jedyną także będę miała czas ją przetestować :)


Pozdrawiam :)

środa, 20 czerwca 2012

Rimmel Match Perfection

Dzisiaj recenzja mojego ulubionego podkładu -  Rimmel Match Perfection cream gel foundation



A teraz dlaczego jest moim ulubionym:

* świetnie matuje, ani troche się po nim nie "świecę"
* bardzo łatwo się go nakłada, na początku nakładałam go palcami, teraz robie to gąbeczką - efekt jest lepszy
* przy nakładaniu przyjemnie chłodzi
* bardzo ładnie pachnie, ale zapach nie pozostaje na twarzy
* podoba mi się opakowanie, choć jest troche niewygodne, pod wieczkiem znajduje się biała przykrywka którą niestety bardzo źle się zdejmuje, znajduje się na niej dużo podkładu a niestety pare razy wyslizgnęła mi się z rąk dlatego wyrzuciłam ją

Może ten podkład nie kryje jakoś super ale mi to wystarcza :)
Niestety strasznie trudno wybrać właściwy odcień...ja wybrałam ciut za jasny. Myślałam że odcień 100 IVORY będzie dla mnie idelany bo w opakowaniu wydawał się ciemniejszy, dlatego uważajcie przy wyborze :)  Następnym razem kupię ten ciemniejszy, na szczęscie podkład dostosowuje się do koloru skóry i choć jest ciut za jasny, aż tak tego nie widać i mogę bez problemu go używać :)

Jak najbardziej polecam ten podkład, choć wiadomo że każda skóra potrzebuje czegoś innego :)




Napisze jeszcze 2 zdania o podkładzie PEREFCTY. Jest to silikonowy podkład kryjący, miałam próbkę w kolorze 01- beżowy.
Niestety nie mogę napisać o tym podkładzie nic dobrego... odcień był dla mnie za ciemny, podkład strasznie śmierdział chemią i strasznie zapchał mi pory a użyłam go tylko raz czy dwa, poźniej poszedł do kosza.  
Dla mnie był beznadziejny, ale podkreślam że to tylko próbka, niestosowałam go długo dlatego to nie znaczy że dla was będzie równie zły ;)  Aczkolwiek nie polecam.


Wczoraj szukałam w moim mieście maski do włosów BingoSpa, bo naczytałam się o niej wiele dobrego, podobno jest w Tesco, niestety nie u mnie w mieście :(  Byłam w 2 Tesco, zostało mi jeszcze jedno, ale niestety mam troche daleko. Mam nadzieje że w tym ostatnim ją kupie...szkoda że tak trudno ją dostać bo bardzo chciałabym ją wypróbować.

Pozdrawiam :)


piątek, 15 czerwca 2012

SHINYBOX

Jesteście zainteresowane DARMOWYM testowaniem 5 nowych mini kosemtyków co miesiąc?

Wystarczy że się zarejestrujesz: http://shinybox.pl/?ref=8c306c8
Jedyne co trzeba zrobić to uzbierać 100 punktów, m.in za polecanie serwisu swoim znajomym oraz dodawanie zdjęć otrzymanych kosmetyków.

Sama staram się uzbierać 100 punktów na moje 1-sze pudełko :)

 POLECAM :)


sobota, 26 maja 2012

Nowy nabytek

Dzisiaj krótka notka o moim nowym nabytku - miętowy lakier do paznokci :)  Długo szukałam odpowiedniego koloru, a ten był najładniejszy.  Nie jest to typowy kolor miętowy, pod światłem widać fioltowe "refleksy".



Jest to lakier marki Wibo: Extreme Nails, numer 399. Kosztuje ok. 6zł.
Łatwo się go rozprowadza, konsystencja w porządku, schnie w miare szybko :)
Trzeba nałożyć 2 warstwy, bo jedna przebija.


piątek, 18 maja 2012

Gliss Kur Ultimate Repair MASKA

Kolejna recenzja będzie o masce do włosów Gliss Kur Ultimate Repair.


Jakiś czas temu zauważyłam że moje włosy są w coraz goszym stanie, a że mój portfel też nie był w najlepszej kondycji to postanowiłam kupić jakąś tanią maskę ;)  Przyznam szczerze że wcześniej nie używałam żadnych masek do włosów (co najwyżej odżywka od czasu do czasu) także nie mam porównania. 

Poczytałam kilka recenzji, wybrałam się do rossmana i padło właśnie na gliss kura - miał dobre recenzje a cena była jeszcze lepsza: ok. 15zł/300ml.


Według mnie jest bardzo wydajna, używam jej już od marca 2/3 razy w tygodniu. Co do trzymania jej na włosach, na opakowaniu jest informacja że wystarczy mieć ją na włosach 1 minutę. Ja trzymam ją różnie, w zależności od tego ile mam czasu. Najczęściej nakładam ją na ok. pół godzinki, czasem zawijam włosy w ręcznik i podgrzewam go suszarką. A gdy się spieszę nakładam na 2 minuty i to zdecydowanie wystarcza by włoski były odżywione :)

Konsystencja:  jest dokładnie taka jaka powinna być :)  Nie jest ani za gęsta ani zbyt lejąca, nie spływa z włosów a łatwo się ją nakłada.
Zapach jest ok, choć jest troche dziwny, słodki.

Moje włosy są po niej cudowne, mniej widać porozdwajane końcówki, są łatwe do rozczesania, gładkie...mimo że nie mam porównania to ta maska jest dla mnie numerem jeden :)  Napewno jeszcze ją kupie, bo zostało mi jej na jedno użycie, ale myśle że najpierw wypróbuje inne by mieć ją z czym porównać.


Jeśli możecie mi polecic jakieś równie dobre albo lepsze maski do włosów to byłabym wdzięczna :)




sobota, 12 maja 2012

NIVEA matt beauty

Pierwsze notki będą o podkładach/kremach tonujących których używam lub kiedyś używałam :)



NIVEA VISAGE MATT BEAUTY


Jest to matujący krem nawilżający + lekki podkład.
Odcień jest tylko jeden- naturalny, choć dla mnie jest troche za ciemny jak na "naturalny".
Na szczęście dopasowuje się do koloru skóry, także prawie go nie widać :)
Bardzo(bardzo, bardzo!) podoba mi się jego zapach, to że nie tworzy żadnej maski na twarzy, ale mógłby lepiej kryć niedoskonałości, bo nie robi tego prawie wcale. Za to bardzo fajnie matuje, nie świece się po nim ani troche.
Żeby nawilżał nie zauważyłam, ale nie zwracam na to szczególnej uwagi.

Jest tani i wydajny (cena ok. 13 zł/ 75 ml) ale ma swoje minusy które mnie odrzucają:

- wałkuje się na twarzy (szczególnie na policzkach) i przez to już do niego nie wróce
- jak dla mnie za szybko zasycha na twarzy i nie da się robić "poprawek"

Ogólnie jest ok, może to że się wałkuje zależy od rodzaju skóry ale do mojej kosmetyczki ten produkt już niestety nie wróci.

efekt po roztarciu